Perły kabaretu Mariana Hemara

fotografia teatralna Rampa

scenariusz i reżyseria
JANUSZ SZYDŁOWSKI
scenografia i kostiumy
ELŻBIETA KRYWSZA
choreografia
JACEK TOMASIK
kierownik muzyczny
ARTUR JERZY ZIELIŃSKI
występują:
DOMINIKA ŁAKOMSKA/JULITA KOŻUSZEK,
MAŁGORZATA DUDA – KOZERA,
BRYGIDA TUROWSKA,
KONRAD MARSZAŁEK, }
JULIAN MERE / ZBIGNIEW KONOPKA,
JANUSZ SZYDŁOWSKI

Kabaret Mariana Hemara

Jedyne w Warszawie przedstawienie z piosenkami najznakomitszego kabareciarza przedwojennej stolicy. Hemar był jej legendą i marką samą w sobie. W spektaklu usłyszymy teksty jego autorstwa tworzone dla słynnych kabaretów „Qui pro Quo”,„Banda” i „Cyrulik Warszawski” oraz kilkanaście ponadczasowych piosenek z ok. 3000 przez niego napisanych.
Hemar wierzył głęboko, że „nie ma w poezji bliższych krewnych niż wzruszenie i humor”. Janusz Szydłowski, oczarowany twóczością Hemara reżyser i autor scenariusza, postanowił wraz z aktorami Teatru Rampa wskrzesić szlachetną formę kabaretową, emanującą elegancją, stylem a jednocześnie rewiową barwnością.

Recenzje:

Tym razem po Hemara sięgnął krakowski reżyser i aktor, Janusz Szydłowski, światowiec i bywalec salonów, który rzecz zrealizował i prowadzi według własnego scenariusza (uczynił to po raz drugi, nawiązując do własnego spektaklu w Ognisku Polskim w Londynie, skąd przywiózł, grającą w przedstawieniu, autentyczną laseczkę Hemara). W spektaklu czuje się jego fascynację, wyczucie stylu i oczarowanie Hemarem. Reżyser zawierzył autorowi, jego tekstom i poczuciu humoru, nie poprawia go, nie udziwnia, nie unowocześnia na siłę. Z bogatej twórczości wybrał prawdziwe perełki o zróżnicowanym charakterze. Uroczy spektakl – zrealizowany stylowo, z rzadko spotykaną elegancją i wdziękiem, oddający atmosferę tamtych lat – podbija serca widowni, jednocześnie bawi i wzrusza.

Wojciech Dąbrowski, Tygodnik „Sąsiedzi”
Kolorowe, bardzo żywe przedstawienie ma dobre tempo. Małgorzata Duda-Kozera w skeczowych scenkach kipi wręcz energią.(…) w ogromnie zabawnej piosence „Dieta”, świetnie aktorsko przez nią wykonanej, ów naddatek ekspresji zafunkcjonował idealnie, stając się charakterystycznym środkiem wyrazu. Konrad Marszałek zaś w piosence „Nie będziesz ty, to będzie inna”, zastosowawszy tzw. żartobliwy cudzysłów, rozbawił widownię. Z wokalną perfekcją, wyciszoną ekspresją i bardzo dyskretnym gestem pięknie zaśpiewała znany przedwojenny przebój „Nikt tylko ty” Julita Kożuszek-Borsuk. Wykonane zaś przez cały zespół finałowe piosenki: „Pojadę na spacer w Aleje”, „No to serwus, do widzenia” i „Byle do wiosny”, chętnie podchwytywała widownia, włączając się miejscami wokalnie. Okazuje się, że gdzieś tam w naszej pamięci funkcjonują fragmenty Hemarowych piosenek, nutki skądś znane i zapomniane. Wystarczy je tylko przywołać, na przykład spektaklem teatralnym.
Temida Stankiewicz-Podhorecka, „Nasz dziennik”

Fotografia teatralna

fotografia teatralna Rampa

fotografia teatralna Rampa

fotografia teatralna Rampa

fotografia teatralna Rampa

Zostaw Wiadomość